Site Loader

Ostatni czas doświadczył nas kwarantanną i lekkim przeziębieniem, więc wielokrotnie zastanawiałam się nad sposobami na zabawę z dwulatkiem w domu. Moja córka to typowy poszukiwacz sensoryczny. O tym co to znaczy, napisałam kiedyś tutaj, na blogu zaprzyjaźnionej mamy.

W każdym razie był to dla nas czas pogłębiania relacji. Jednocześnie dla mnie też spore wyzwanie, żeby zapewnić córce odpowiednią ilość wrażeń bez wychodzenia z domu (mieszkając w bloku). Mam poczucie, że w tym roku może nastąpić jeszcze kilka takich wydarzeń, przez które będziemy zmuszeni przebywać tylko w domu #zostańwdomu. Pandemia niestety nabiera tempa. Co można zrobić z aktywnym dwulatkiem podczas choroby/ kwarantanny/ izolacji?

To co nie jest zabawką, zajmuje najdłużej.

Moja córka uwielbia zabawy wszelkiego rodzaju narzędziami kuchennymi. To co ważne, to przed udostępnieniem dziecku akcesoriów, warto im się przyjrzeć pod względem bezpieczeństwa. Jeśli uznamy, że dana rzecz może być dla mojego dziecka na tym etapie jeszcze niebezpieczna, chowam ją. Każde dziecko ma indywidualne sposoby na poznawanie świata. Mojej córce nadal zdarza się brać do buzi różne niejadalne przedmioty, dlatego zanim udostępniam jej „zabawki” przyglądam się temu, czy są dla niej bezpieczne. Kuchenna szuflada po pozbyciu się z niej ostrych noży i otwieraczy to wspaniała wyspa skarbów. Te skarby można segregować pod względem koloru, wielkości. Można próbować nakładać na nie gumki recepturki, można sprawdzić jaki wydają dźwięk. Pomysłów tyle, ile głów. Ta zabawa sprawdza się również świetnie podczas gotowania, kiedy mama zajęta jest przygotowywaniem posiłku, dziecko może swobodnie bawić się zawartością szuflady.

zabawa z dwulatkiem akcesoriami kuchennymi

Książeczki to podstawa zabawy w domu z dwulatkiem

Moja córka to wielbicielka książeczek. Uwielbia jak czytamy jej krótkie historie, ale przede wszystkim to ona lubi przeglądać i opowiadać o tym, co dzieje się na obrazku. Od dość długiego czasu naszym numerem jeden (a właściwie jednym z czterech) jest seria o porach roku Rotraut Susanne Berner. To zestaw książek obrazkowych w dużym formacie. W każdej z książek pokazane jest życie o danej porze roku Na ulicy Czereśniowej. Książki te znakomicie rozwijają mowę dziecka, a także przyciągają uwagę i utrzymują ją. Trudno jest się nimi również znudzić, ponieważ za każdym razem zwraca się uwagę na inną postać i inny fragment obrazka.

M. uwielbia również serię o Puciu i jego rodzinie. Tej wspaniałej familii nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać. Pucio, którego autorką jest Marta Galewska-Kustra to historie chłopca, przedszkolaka i jego rodziny. Rozwija mowę, zajmuje na długi czas, nakłania do powtarzania wyrazów dźwiękonaśladowczych.

Skoro już o wyrazach dźwiękonaśladowczych mowa to mogę z całego serca polecić książeczkę Wielka księga dźwięków Bravi Soledad. Książka ta ma ogromną ilość obrazków i wyrazów dźwiękonaśladowczych. To była pierwsza książka, która tak mocno przykuwała uwagę mojego dziecka. Co ciekawe, M. obecnie pamięta już jej układ i wie, jaka rzecz pojawia się na kolejnej stronie, bez obracania kartki. Polecam już od okresu niemowlęctwa.

Nie będę opisywać każdej lubianej przez moją córkę książki, zostawiam tu zdjęcie, to obecnie nasz zestaw hitów.

Baza, oldschoolowa zabawa, która nigdy się nie starzeje

Pamiętacie ze swojego dzieciństwa koc rozpostarty pomiędzy krzesełkami i zabawę w bazę? Baza, kącik wyciszenia, miejsce ciszy, jaskinia domowa, igloo czy jakkolwiek nazwiemy tę przestrzeń to wspaniała zabawa. Daje dziecku możliwość relaksu po przebodźcowaniu, pozwala na wyciszenie, daje przestrzeń do posiadania pierwszych, małych tajemnic. Często pozwala uspokoić się, wyciszyć. Obecnie w modzie jest wiele namiotów typu tipii. To świetna alternatywna dla zbudowania własnej bazy. U nas baza stworzona z namiotu plażowego i koca.

Zabawy sensoryczne, czyli coś co mama-terapeutka SI lubi najbardziej

Uwielbiam zabawy, które stymulują wielozmysłowo. Zabawy sensoryczne to moja bajka. Nie koniecznie lubię zawsze jednak po nich sprzątać, jest na to na szczęście kilka patentów. Jako terapeutka SI wiem też jak ważny jest ruch stymulujący przedsionek, dlatego na środku pokoju mojej córki wisi huśtawka. Tylko ja wiem ile zajęło mi przekonanie męża do tego zakupu i jej montażu (podczas którego prawie zrobił sobie krzywdę). Na szczęście huśtawka jest naprawdę doceniana i często wykorzystywana przez naszą córkę.

Poza przedsionkiem stymulowałyśmy również w tym tygodniu zmysł dotyku, węchu, smaku i propriocepcji, a wszystko dzięki zabawie z masą plastyczną z marchewki, czyli marchewkoliną. Przepis znajdziecie u mistrzyni w tym zakresie, czyli Aleksandry Charęzińskiej. Polecam!

Bawiłyśmy się również produktami sypkimi, przesypując je z pudełka do pudełka albo częściowo na podłogę. Dzięki temu stymulowałyśmy również zmysł propriocepcji i dotyku. Taka prosta i tania ścieżka sensoryczna. Więcej na temat zmysłów napisałam we współpracy z inną terapeutką na blogu Ani Chomiak. Znajdziecie tam naprawdę mnóstwo wiedzy i inspiracji.

Zabawy sensoryczne to wspaniały sposób na spędzanie czasu w domu z dwulatkiem

Zabawa z dwulatkiem w domu to przede wszystkim zabawa klockami

Klocki, to jedna z najczęściej używanych zabawek, które kupiliśmy córce. Mamy zestaw Lego Duplo, duże klocki no name udające Lego oraz zestaw klocków wafli. To właśnie klocki-wafle ostatnio najbardziej zajmują M. Potrafi już sama je coraz lepiej składać i dopasowywać. Klocki-wafle to według mnie jedne z najlepszych pierwszych klocków dla dziecka. Łatwo się łączą, są miękkie, więc trudno zrobić sobie nimi krzywdę i można z nich zbudować naprawdę bardzo wiele. Nie muszą być to klocki określonej firmy. Warto jednak sprawdzić czy plastik, z którego zostały stworzone, jest bezpieczny dla maluchów.

klocki- wafle, zabawa w domu z dwulatkiem
klocki- wafle, zabawa w domu z dwulatkiem

Sekwencje, szeregi, sortowanie -czyli matematyczna zabawa z dwulatkiem w domu

Czy wiecie, że dzięki budowaniu wież ( układaniu elementów od największego do najmniejszego lub odwrotnie) i tworzeniu sekwencji, czyli np. układaniu klocków w kolejności zielony-czerwony-zielony-czerwony kształtujemy w dziecku kompetencje matematyczne? Jak to możliwe? Otóż matematyka nie zaczyna się od cyfr i liczenia. Matematyka to rytm, powtarzalność, sekwencyjność. Matematyka otacza nas wszędzie i wystarczy niewiele, żeby dziecko od pierwszych lat swojego życia rozwijało w sobie umiejętności matematyczne. U nas jedną z ulubionych zabaw jest budowanie wieży, a potem oczywiście burzenie jej. Ta zabawa to również kształtowanie rozumowania przyczynowo-skutkowego. M. uwielbia też zabawę w segregowanie, np. rozróżniamy duże i małe zabawki, układając je do konkretnych pojemników. Czas sprzątania po zabawie można wykorzystać właśnie do takiego segregowania.

zabawa z dwulatkiem w domu - budowanie wieży
zabawa z dwulatkiem w domu – budowanie wieży

Memory sensoryczne, czyli wielozmysłowa zabawa rozwijająca pamięć

Kolejnym sposobem na wielozmysłową zabawę z dwulatkiem są sensoryczne memory. Kupiłam je jeszcze, kiedy M. była niemowlakiem. Świetnie sprawdzały się wtedy właśnie do stymulacji wzrokowej, słuchowej i dotykowej. Memory mają w środku elementy, dzięki którym wydają dźwięki. Moja córka uwielbia je układać, dotykać, potrząsać. To zabawka, którą można wykorzystywać już u niemowląt, a będzie można bawić się nią jeszcze długo, właśnie stosując ją jako typowe memory. Jeśli umiesz szyć na maszynie, możesz wykonać takie memory samodzielnie! Ja niestety nie mam takich umiejętności, kupiłam memory od Kleksonitka.

memory sensoryczne
memory sensoryczne

Nauka kolorów jako zabawa z dwulatkiem w domu

M. mówi coraz więcej. Postanowiłam wykorzystać ten czas do rozwijania również znajomości kolorów. Użyłam tego, co akurat miałam pod ręką, czyli naczyń. Sortowałyśmy przedmioty według koloru. W trakcie tygodnia, mimochodem przypominałam córce nazwy kolorów przy przeróżnych czynnościach. Jedną z ulubionych stała się również kolorowanka podłogowa i wygodne dla dziecka, duże kredki świecowe.

nauka kolorów z dwulatkiem
nauka kolorów z dwulatkiem
kolorowanka dla dwulatka
kolorowanka dla dwulatka

Proste prace plastyczne, czyli trochę bałaganu a wiele radości

Muszę przyznać, że nie lubię sprzątać po farbach, a moja córka uwielbia takie zabawy. Wymyśliłam, że żeby ułatwić sobie sprzątanie, będziemy wykonywać tę pracę w kuchni, na płytkach, a na nich rozłożyłyśmy kartony (żeby nie używać folii). Pracę podzieliłam na etapy, więc ostatecznie balon wyszedł nam dopiero trzeciego dnia.

proste prace plastyczne z dwulatkiem
proste prace plastyczne z dwulatkiem

Podczas tych niełatwych dziesięciu dni korzystałam również z pomocy, jaką oferują zajęcia online dla dzieci (gordonki, multisensoryki), a także z kilku bajek. O zajęciach i o wartościowych bajkach, a także o korzyściach i zagrożeniach płynących z szeroko pojętych ekranów napiszę w kolejnym wpisie.

A jakie są Twoje sposoby na zabawy z aktywnym dwulatkiem w domu? Możesz podzielić się z nami w komentarzu.

Zainteresuje Cię również:

Jak ułatwić dziecku zasypianie?

Samodzielność dziecka, jak ją rozwijać?

Zabawa w życiu dziecka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *